Samorząd – Wywiady

Samorząd Uczniowski rozpoczyna serię wywiadów online z nauczycielami naszej szkoły!

Co jakis czas na stronie naszej szkoły będzie pojawiał się kolejny wywiad.

Bądźcie czujni! Miłego czytania!

Ho, ho, ho! Święta zbliżają się wielkimi krokami. W wielu oknach widać przepięknie ozdobione choinki i z każdego domu unosi się zapach świeżo pieczonych ciast. To oznaka, że już niebawem do naszych drzwi zapuka Mikołaj i obdaruje nas prezentami… bądź rózgami

Czy jesteście ciekawi jak Święta Bożego Narodzenia spędzają nauczyciele naszej szkoły? My bardzo! Dlatego postanowiliśmy zadać kilka pytań Pani Ani Krysztoforskiej, która na co dzień jest nauczycielką plastyki w naszej szkole. Jaka jest jej ulubiona potrawa świąteczna? Co lubi śpiewać w okresie świątecznym? Tego dowiecie się czytając nasz kolejny wywiad!

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku życzy Samorząd Uczniowski !

Samorząd Uczniowski : Jakie są Pani ulubione świąteczne potrawy?

Anna Krysztoforska : Uwielbiam pierogi z kapustą oraz zupę wigilijną z suszonych grzybów.

SU : Czy piecze Pani świąteczne pierniki?

AK: W mojej rodzinie nie było tradycji pieczenia pierniczków, lecz w życiu warto wprowadzać różne pozytywne zmiany. W tym roku upiekłam je z córką po raz pierwszy w życiu. Szczerze powiedziawszy, wyszły nam twarde połamańce, ale są nasze, więc najcudowniejsze na świecie.

SU: Jaka jest Pani ulubiona świąteczna tradycja?

AK: Najważniejszą tradycją jest to, że możemy spędzić ten wyjątkowy czas z najbliższą rodziną, z osobami, które kocham. Co roku w Wigilię patrzę w oczy mojego zwierzaka i czekam, czy przemówi do mnie ludzkim głosem.

SU: Jaki zapach najbardziej się Pani kojarzy ze świętami?

AK: Kiedy byłam dzieckiem były ciężkie czasy i wszystkiego brakowało w sklepach. Dopiero na święta można było kupić coś wyjątkowego. Takim luksusem były wtedy mandarynki i pomarańcze. Ich cytrusowy zapach, to aromat świąt mojego dzieciństwa.

SU: Jaka jest Pani ulubiona świąteczna piosenka/kolęda?

AK: Zdecydowanie polskie kolędy i “Last Christmas” zespołu Wham. Chociaż jak wszystko w nadmiarze może przyprawić o ból głowy, gdy atakuje ze wszystkich stron przed świętami.

SU: Czy przyozdabia Pani mieszkanie/dom świątecznymi ozdobami?

AK: Zdecydowanie tak! W swojej świątecznej kolekcji mam oryginalne ozdoby. Duże ręcznie dmuchane bombki z włoskiej wytwórni szkła Murano. Prześliczne cacuszka z polskiej wytwórni w kształcie sań i karuzeli. Moja choinka to prawdziwy wehikuł czasu, na którym wieszam między innymi bombki po mojej Babci.

SU: Jaki jest Pani ulubiony świąteczny napój?

AK: Gorąca herbata! Ratuje przejedzony brzuch 🙂

SU: Jaki jest Pani ulubiony świąteczny słodycz?

AK: Mistrzowski tort mojej Mamy orzechowy z kremem czekoladowym. Już się nie mogę doczekać!


Jesteśmy pewni, że wielu z Was zastanawiało się nad tym ile ziemniaków potrzeba, aby przygotować obiad dla całej naszej szkoły, albo ile cytryn należy wycisnąć, by zaserwować pyszną lemoniadę. Przybywamy z odpowiedziami na wszystkie nurtujące Was pytania!

Samorząd Uczniowski przeprowadził wywiad z Panią Anią Sotomską i pracownikami kuchni, aby podzielili się oni swoją wiedzą i odkryli rąbka tajemnicy. Zapraszamy do czytania!

Samorząd Uczniowski : Ile kg ziemniaków potrzeba dziennie aby starczyło dla wszystkich uczniów, grona pedagogicznego i pracowników szkoły?

Anna Sotomska: To zależny czy ziemniaki są do zupy czy tylko do obiadu. Jeśli tylko do obiadu jest to 45kg, a jeżeli również do zupy to 60kg.

SU: Z jakich owoców przygotowują Państwo kompot?

AS: Kompot zazwyczaj przygotowywany jest z owoców sezonowych takich jak truskawki, wiśnie, śliwki, maliny a nawet jagody, jednak w czasie zimy korzystamy z mrożonych mieszanek wysokiej jakości.

SU: Ile cytryn potrzeba, by zrobić lemoniadę?

AS: Aby zrobić lemoniadę na (ilość uczniów) potrzebujemy dokładnie 28 cytryn, które wrzucamy dopiero na wrzącą wodę, oczywiście bez skórki żeby napój nie był gorzki.

SU: Jaki jest w kuchni podział na role?

AS: Główną rolę pełni intendent i szef kuchni. Ania czuwa nad jakością produktów i nad komponowaniem menu. Jarek jest odpowiedzialny za finalny smak dania. Za posiłki wegetariańskie odpowiada niezastąpiona Agnieszka, która do każdego dania dokłada część swojego serca. Panie, które zajmują się śniadaniami i podwieczorkami dla najmłodszych wymieniają się co tydzień. Każda z nich wykonuje swoją pracę rzetelnie i każda dodaje od siebie tak zwaną „wisienkę na torcie” aby dzieciom stołówka szkolna nie kojarzyła się z papkami. Za obróbkę warzyw i owoców oraz za porządek odpowiada Justyna, bez której nawet szef kuchni nie umiał by się odnaleźć. Wszyscy tworzą fantastyczny zespół.

SU: Czy w kuchni jest kącik odpoczynku?

AS: Jak w każdym miejscu pracy my również posiadamy swój kącik odpoczynku, w którym wymieniamy się spostrzeżeniami dotyczącymi bieżącego jadłospisu.

SU: Czy mają Państwo tradycyjne nastawienie do gotowania (preferują polską kuchnię i typowe dla niej składniki, potrawy) czy są też otwarci na nowe smaki różnych orientalnych kuchni?

AS: Jak najbardziej w naszym menu można znaleźć tradycyjne potrawy polskie ale nie pozostajemy obojętni na prośby naszych uczniów i w jadłospisie można tez znaleźć potrawy kuchni azjatyckiej, włoskiej, amerykańskiej i indyjskiej.

SU: Gdyby nie zostali Państwo kucharzami, kim moglibyście Państwo być?

AS: Może wielu z was to zadziwi ale prawdą jest, że gdybyśmy nie zostali kucharzami bylibyśmy: sportowcem, rzecznikiem w ambasadzie, zawodowym żołnierzem, bizneswoman.

SU: Kucharz to Państwa zdaniem zawód czy powołanie?

AS: Naszym zdaniem do każdego wykonywanego zawodu trzeba mieć powołanie, bo czymże jest praca, z której nie czerpie się przyjemności.

SU: Jaka jest Państwa ulubiona potrawa, którą moglibyście Państwo jeść przez całe życie?

AS: Jednogłośnie wśród nas zwycięża danie strogonow z delikatną wołowinką rozpływająca się w ustach, wykonaną oczywiście przez naszego wspaniałego szefa kuchni.


Wywiad z Panem Rafałem Lubelskim, nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej

Zielonki- Parcela, przygotowali uczniowie z Samorządu Uczniowskiego.

Samorząd Uczniowski: Jaką miał Pan ksywę w szkole? Jeżeli nie to chciałby Pan taką mieć?

Rafał Lubelski: Tak, miałem ksywkę. W okresie szkolnym wszyscy mówili na mnie „Lublin”. Nie trudno skojarzyć, że była związana z moim nazwiskiem . Natomiast w szkole średniej miano „Lublina” odeszło w niepamięć                   i pozostałem zwykłym Rafałem…

SU: Czy dobrze Pan się uczył w szkole? Jaki był ulubiony a jaki najgorszy przedmiot w szkole i dlaczego?

RL: Począwszy od podstawówki aż do końca gimnazjum miałem duży zapał do nauki, co skutkowało corocznym świadectwem z wyróżnieniem. Natomiast później uczęszczałem do liceum im. C.K. Norwida, gdzie moja średnia była już zdecydowanie niższa… Z pewnością wynikało to z wysokiego poziomu edukacyjnego szkoły (tak to sobie tłumaczę smiley). Jeśli chodzi o mój ulubiony przedmiot, to (jak można się domyślać) od zawsze był w-f. Ale pomijając tę oczywistość, dodam, że bardzo lubiłem również historię i WOS. Przedmiot, który był moją największą zmorą to fizyka. Od siebie dodam jeszcze ciekawostkę: w naszej szkole jest kilku nauczycieli, którzy uczyli mnie w gimnazjum!

SU: Czy miał Pan zwierzaka w czasach, gdy był Pan uczniem? Jeżeli nie to czy chciałby mieć Pan takiego?

RL: W moim życiu pojawiło się kilka zwierzaków, a dokładnie były to trzy psy. Najdłużej z moją rodziną był zwyczajny kundel o imieniu Rockie (od jednego z moich ulubionych bohaterów filmowych). Niestety odszedł 4 lata temu…

SU: Jakie miał Pan zainteresowania?

RL: Moim głównym zainteresowaniem od zawsze był sport. Mój tata zaraził mnie też pasją do wędkarstwa.

SU: Jakie było Pana ulubione jedzenie na szkolnej stołówce?

Moja szkolna stołówka kojarzy mi się zawsze z piątkową rybką. Cały tydzień czekałem na danie, w którym znajdowała się właśnie ryba, to było (i do tej pory jest) moje ulubione jedzenie. Cieszę się, że w naszej szkole ta co piątkowa tradycja również jest zachowana smiley.

SU: Czy lubi Pan wstawiać szóstki?

RL: Oczywiście, że tak. Może nie wystawiam ich zbyt wiele, ale gdy już to robię mam świadomość, że uczeń w pełni na to zasłużył.

SU: Czy według Pana lekcje bywają nudne?

RL: Uważam, że nie. Z każdej lekcji można wynieść coś wartościowego. Wystarczy się bardziej zaangażować.

SU: Czy zachował Pan jakąś rzecz z dzieciństwa?

RL: Pewnie, posiadam sporo rzeczy z okresu mojego dzieciństwa. Natomiast najbardziej cenię sobie moje pierwsze koszulki piłkarskie – Davida Beckhama i Zinedine Zidane’a.

SU: Czy ma Pan kontakt z kolegami/koleżankami z dzieciństwa?

RL: Tak, może nie jest to jakiś bardzo dobry kontakt, ale cały czas mieszkam w gminie Stare Babice, w miejscu, w którym się wychowałem. Co za tym idzie, często spotykam moich znajomych ze szkolnej ławki.

SU: Jaki rodzaj muzyki Pan słucha? Czy ma Pan ulubiony zespół muzyczny?

RL: Nie posiadam ulubionego zespołu, mój gust muzyczny jest dość zróżnicowany. Najczęściej słucham muzyki z lat 80 i 90. Natomiast artystą, do którego mam wielki sentyment to Michael Jackson.

SU: Czy kolekcjonował Pan cokolwiek w dzieciństwie?

RL: Będąc dzieckiem zbierałem monety okolicznościowe i żetony Star Wars – mojego ulubionego uniwersum. Obecnie kolekcjonuję koszulki zawodników Manchesteru United, najlepszego klubu na świecie! Oczywiście część z Was może się z tym stwierdzeniem nie zgodzić smiley.

SU: Jakie są Pana marzenia na przyszłość?

RL: Mam wiele marzeń, jednak wolę zachować je dla siebie. Wtedy jest większa szansa, że się spełnią.

Dziękuję za ciekawy wywiad. Pozdrawiam!

Rafał Lubelski

Zmiana czcionki